AI męczy internautów – koniec sztucznej inteligencji?
Jeszcze kilka lat temu generatywna sztuczna inteligencja była postrzegana jako technologiczna rewolucja. Dziś użytkownicy z poirytowaniem mówią o internecie pełnym sztucznych treści, fake’owych kont i filmów tworzonych wyłącznie pod algorytmy. Zamiast cieszyć się rozrywką i łatwym dostępem do informacji, muszą ciągle filtrować feed pod względem autentyczności. AI męczy internautów – to koniec sztucznej inteligencji?
AI męczy internautów – koniec sztucznej inteligencji? Zalew treści AI
Internet doświadcza dziś ogromnego przesytu materiałami tworzonymi przez modele generatywne. Dotyczy to tekstów, grafik, zdjęć, komentarzy, nagrań audio i filmów. Produkcja takich treści jest szybka, tania i praktycznie nieograniczona, dlatego jakość portali, informacji i rozrywki drastycznie spada na rzecz ilości.
Coraz częściej pojawia się zjawisko określane jako „AI slop”, czyli masowo produkowane treści bez większej wartości. Tworzy się je głównie po to, by generować odsłony, kliknięcia i ruch z reklam. Charakterystyczne są absurdalne obrazki, sztuczne historie, generowane głosy lektorów i krótkie filmiki bazujące na silnych emocjach lub szoku.
Badania publikowane przez środowiska akademickie sugerują, że udział tekstów generowanych lub wspieranych przez AI rośnie bardzo szybko. Według jednej z analiz już około 35 procent nowych stron publikowanych w sieci może zawierać treści tworzone przez modele językowe.
AI męczy internautów – koniec sztucznej inteligencji? Brainrot i absurd
Jednym z najbardziej widocznych skutków boomu na AI jest wysyp tak zwanych brainrotowych filmików. Chodzi o krótkie materiały zaprojektowane wyłącznie pod maksymalne przyciąganie uwagi. Nie muszą mieć sensu, wartości ani logiki: wystarczy, że zatrzymają użytkownika na kilka sekund.
Przeglądając social media, możemy dostrzec przede wszystkim filmiki przedstawiające gadające zwierzęta, katastrofy, nierealne sceny lub absurdalne historie z syntetycznym lektorem. Część z nich jest oznaczana jako sztuczna (w związku z wymogami narzucanymi przed aplikację), ale ogromna liczba trafia do internetu bez żadnej informacji o pochodzeniu materiału.
Gdyby to była tylko peryferyjna część internetu, pewnie większość z nas zwyczajnie machnęłaby ręką. Problem polega na tym, że tego typu content zaczyna dominować nad materiałami tworzonymi przez realnych ludzi. Dla wielu użytkowników internet staje się przez to męczący, sztuczny i trudny do traktowania poważnie.
AI męczy internautów – koniec sztucznej inteligencji? Niebezpieczna jakość obrazu
W momencie, gdy AI było jeszcze w powijakach, wygenerowane zdjęcia lub filmy można było rozpoznać po nienaturalnych detalach. Dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Nowoczesne modele potrafią tworzyć realistyczne twarze, głosy i nagrania wideo, które dla przeciętnego odbiorcy są praktycznie nie do odróżnienia od autentycznych materiałów.
Eksperci zwracają uwagę, że skuteczność ludzi w wykrywaniu deepfake’ów jest bardzo niska i często zbliża się do losowego zgadywania. Wykorzystywane są do oszustw finansowych, manipulacji politycznej, tworzenia fałszywych reklam czy kompromitujących materiałów z wykorzystaniem cudzych wizerunków.
Paradoksalnie, pojawia się także odwrotny problem. Prawdziwe nagrania bywają bowiem uznawane za wygenerowane przez AI. To prowadzi do stopniowego rozpadu zaufania wobec treści publikowanych w sieci, a użytkownicy powoli wpadają w paranoję.

AI męczy internautów – koniec sztucznej inteligencji? Fake’owe konta
Rosnąca dostępność AI ułatwiła również tworzenie fałszywych profili w mediach społecznościowych. Wygenerowanie realistycznego zdjęcia profilowego, historii użytkownika i aktywności zajmuje dziś kilka minut.
Badacze analizujący platformę X wykryli już tysiące kont wykorzystujących obrazy twarzy wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Takie profile są używane między innymi do spamu, manipulacji politycznej i sztucznego pompowania zasięgów.
Problem nie ogranicza się wyłącznie do botów politycznych. Fake’owe profile są masowo wykorzystywane do oszustw inwestycyjnych, podszywania się pod influencerów, oszustw matrymonialnych oraz budowania sztucznego zaangażowania pod postami i reklamami. Dla przeciętnego użytkownika coraz trudniejsze staje się ocenienie, czy po drugiej stronie znajduje się realna osoba.
Czy użytkownicy zaczynają mieć dość AI?
Widać wyraźnie, że początkowa fascynacja sztuczną inteligencją zaczyna ustępować zmęczeniu. Nie chodzi o samą technologię, lecz o sposób jej wykorzystywania. Wielu internautów ma poczucie przesytu automatycznie generowanym contentem i coraz częściej poszukuje autentycznych materiałów tworzonych przez prawdziwych ludzi.
Pojawiają się też głosy, że wszystko zmierza w stronę tak zwanego „martwego internetu”, w którym większość aktywności generują algorytmy, boty i automatyczne systemy publikujące treści dla innych algorytmów. Choć część takich opinii bywa przesadzona, sam kierunek zmian budzi coraz większy niepokój.
AI męczy internautów – koniec sztucznej inteligencji? – Ostrożne prognozy
Sztuczna inteligencja nadal pozostaje bardzo użytecznym narzędziem. Pomaga w analizie danych, automatyzacji pracy, tłumaczeniach, medycynie czy programowaniu. Problem pojawia się wtedy, gdy technologia zaczyna być wykorzystywana głównie do masowego produkowania niskiej jakości contentu i manipulowania uwagą użytkowników.
Platformy internetowe znajdują się obecnie pod rosnącą presją. Coraz częściej pojawiają się oczekiwania dotyczące wyraźnego oznaczania treści generowanych przez AI, walki z fake’owymi kontami oraz ograniczania zasięgów materiałów tworzonych wyłącznie pod algorytmy.
Zmęczenie sztuczną inteligencją nie oznacza końca samej technologii. Coraz wyraźniej widać jednak, że internet zalewany masowo generowanymi treściami zaczyna tracić wiarygodność i autentyczność. Niestety, najbliższe lata prawdopodobnie będą naznaczone próbami odzyskania jako takiej kontroli nad zalewem AI oraz zaufania do tego, co w sieci jest jeszcze prawdziwe.
Źródła:Polecamy także lekturę naszych innych artykułów:
AI męczy internautów – koniec sztucznej inteligencji?
Dodaj komentarz