Dlaczego Tłusty Czwartek powinien odejść do lamusa

Tłusty Czwartek to chyba jedno z najbardziej bezrefleksyjnie obchodzonych świąt w polskim kalendarzu. Jego pierwotny sens był ściśle związany z realiami niedoboru jedzenia, sezonowości i fizycznej pracy. W czasach nadprodukcji żywności, kryzysu otyłości i presji ekologicznej zasadność tego zwyczaju wymaga ponownego namysłu. Dlaczego Tłusty Czwartek powinien odejść do lamusa?
Geneza Tłustego Czwartku
Korzenie Tłustego Czwartku sięgają tradycji chrześcijańskiej i jeszcze wcześniejszych zwyczajów pogańskich. Był to moment symbolicznego pożegnania karnawału i przygotowania do Wielkiego Postu, okresu ścisłych ograniczeń żywieniowych. Spożywanie tłustych, wysokokalorycznych potraw miało charakter funkcjonalny, a nie hedonistyczny. Był to ostatni dzień, w którym dozwolone było jedzenie mięsa, cukru i tłuszczu zwierzęcego przed wielotygodniowym wyrzeczeniem.
W realiach przedindustrialnych żywność była dobrem deficytowym. Dostęp do cukru, białej mąki czy smalcu był ograniczony, a ich spożycie miało charakter okazjonalny. Tłusty Czwartek pełnił funkcję racjonalnego domknięcia okresu obfitości przed czasem niedostatku, a nie masowej konsumpcji dla samej konsumpcji.
Dlaczego Tłusty Czwartek powinien odejść do lamusa – dawne święto
Dawne społeczeństwa funkcjonowały w rytmie sezonowości. Zimą zapasy żywności były ograniczone, a wiosna często oznaczała realne ryzyko głodu. Spożywanie tłustych potraw przed postem miało znaczenie energetyczne i zdrowotne. Kalorie były potrzebne do przetrwania okresu zwiększonego wysiłku fizycznego i ograniczonego dostępu do pożywienia.
W tym kontekście pączek nie był tanią przekąską o podejrzanym składzie, lecz produktem świątecznym, wymagającym czasu, surowców i pracy. Jego spożycie było wydarzeniem i wyczekiwaną ucztą, która poprzedzała post i ryzyko prawdziwego głodu. Tradycja miała wyraźne uzasadnienie materialne i społeczne, którego dziś w dużej mierze już nie ma.
Dlaczego Tłusty Czwartek powinien odejść do lamusa – współcześnie
Współczesny system żywnościowy opiera się na stałej dostępności produktów wysokoprzetworzonych. Cukier, tłuszcz i biała mąka nie są dobrami luksusowymi, lecz podstawą taniej diety. Spożycie kalorii nie stanowi już naturalnej reakcji na niedobór, lecz jeden z głównych problemów zdrowotnych.
Tłusty Czwartek przestał pełnić funkcję przygotowania do wyrzeczeń, ponieważ post w sensie religijnym i dietetycznym stracił powszechny charakter. Święto stało się autonomicznym rytuałem konsumpcji, oderwanym od jakiegokolwiek dalszego ciągu. Jego sens został zredukowany do jednorazowego aktu obżarstwa.
Dlaczego Tłusty Czwartek powinien odejść do lamusa – otyłość
Według danych instytucji zdrowia publicznego odsetek osób z nadwagą i otyłością w Polsce systematycznie rośnie. Problem dotyczy zarówno dorosłych, jak i dzieci. Otyłość nie jest wyłącznie kwestią estetyczną, lecz czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia, cukrzycy typu drugiego i niektórych nowotworów.
Promowanie świąt opartych na niekontrolowanym spożyciu wysokokalorycznych produktów wzmacnia niezdrowe normy kulturowe. Tłusty Czwartek jest często przedstawiany jako dzień bez konsekwencji, co stoi w sprzeczności z zaleceniami profilaktyki zdrowotnej. Normalizacja objadania się utrudnia prowadzenie spójnej polityki zdrowotnej.
Czemu zatem nikt nie powstrzymuje firm przed agresywnym reklamowaniem tego obżarstwa w obliczu prawdziwej epidemii otyłości? Czyżby napędzanie konsumpcji i rosnące wyniki sprzedaży miały większe znaczenie niż zdrowie obywateli?
Dlaczego Tłusty Czwartek powinien odejść do lamusa – zaburzenia odżywiania
Święta żywieniowe oparte na presji społecznej mogą mieć szczególnie negatywny wpływ na osoby z zaburzeniami odżywiania. Przekaz sugerujący, że odmowa uczestnictwa w jedzeniu jest czymś niewłaściwym, wzmacnia poczucie winy i przymusu. Dotyczy to zarówno osób z anoreksją i bulimią, jak i z kompulsywnym objadaniem się.
Tłusty Czwartek bywa wykorzystywany jako pretekst do przekraczania własnych granic, a następnie do kompensacyjnych zachowań. W przestrzeni publicznej rzadko uwzględnia się perspektywę osób, dla których jedzenie nie jest czymś neutralnym, nie budzącym stresu. Gdy z każdej strony jesteśmy bombardowani reklamami zachęcającymi do obżarstwa, niezwykle trudno przejść obok tematu obojętnie.

Dlaczego Tłusty Czwartek powinien odejść do lamusa – Konsekwencje ekologiczne
Masowa produkcja pączków wiąże się z wysokim zużyciem energii, wody i surowców. Oleje roślinne, cukier i mąka pochodzą z intensywnego rolnictwa, które generuje emisje gazów cieplarnianych i przyczynia się do degradacji środowiska. Jednodniowy szczyt konsumpcji oznacza także zwiększoną ilość odpadów.
Znaczna część niesprzedanych produktów trafia do utylizacji. Krótkoterminowe promocje sprzyjają nadprodukcji, której skutki środowiskowe są rozłożone w czasie i niewidoczne dla konsumentów. Tradycja oparta na jednorazowym nadmiarze stoi w sprzeczności z deklarowaną troską o zrównoważony rozwój.
Cena pączka a realny koszt produkcji
Jednym z najbardziej uderzających zjawisk związanych z Tłustym Czwartkiem są ekstremalnie niskie ceny pączków w sieciach handlowych. Promocje, w których pączek kosztuje kilka groszy, budzą pytania o realne koszty jego wytworzenia. Przy rosnących cenach energii, pracy i surowców taka cena nie może odzwierciedlać pełnego kosztu produkcji.
Niska cena jest efektem przenoszenia kosztów na inne podstawowe produkty, wywierania presji na dostawcach i obniżania jakości składników. Prowadzi to do dalszej obniżania wartości odżywczej oraz wzmacnia model gospodarki opartej na marnotrawstwie.
Społeczna presja i automatyzm tradycji
Tłusty Czwartek funkcjonuje w dużej mierze na zasadzie „owczego pędu”. Uczestnictwo w nim bywa traktowane jako obowiązek kulturowy, niezależnie od indywidualnych przekonań czy potrzeb. Tak było zawsze i tradycję należy kultywować. Zastanawia tylko fakt, dlaczego przetrwały tylko tradycje związane z przyjemnością i wydawaniem pieniędzy.
Tymczasem tradycje nie są niezmienne. Zawsze podlegały reinterpretacji i dostosowaniu do warunków społecznych. Brak krytycznego podejścia do ich obecnego sensu prowadzi do utrwalania praktyk, które przestały pełnić jakąkolwiek pozytywną funkcję.
Dlaczego Tłusty Czwartek powinien odejść do lamusa – poszukajmy alternatywy
Odejście od świętowania konsumpcjonizmu nie oznacza całkowitej rezygnacji z Tłustego Czwartku. Możliwe jest zastąpienie go czynnościami, które nie opierają się na nadkonsumpcji. Spotkania, działania charytatywne czy promocja lokalnych, jakościowych produktów mogą pełnić podobną rolę społeczną bez negatywnych skutków zdrowotnych i środowiskowych.
Konieczne jest także znaczne zmniejszenie agresywnego marketingu związanego z niezdrową żywnością. Zmiana narracji wokół jedzenia wymaga konsekwencji i odwagi w kwestionowaniu utrwalonych schematów. Święta powinny odpowiadać realnym wyzwaniom społecznym, a nie je pogłębiać.
Dlaczego Tłusty Czwartek powinien odejść do lamusa – Podsumowanie
Tłusty Czwartek był racjonalną odpowiedzią na warunki niedoboru i sezonowości. W realiach nadprodukcji, kryzysu zdrowia publicznego i degradacji środowiska stracił swoje pierwotne uzasadnienie. Należy się więc głęboko zastanowić, czy jego świętowanie ma jeszcze w ogóle jakiś sens. I to nie w ramach ataku na naszą rodzimą kulturę, ale raczej próby jej dostosowania do współczesnych problemów społecznych.
Źródła:
https://finanse.wp.pl/tlusty-czwartek-sprzedaja-paczki-za-69-groszy-trzeba-spelnic-warunki-7252509382314304a
www.money.pl
www.businessinsider.com.pl
2 odpowiedzi do „Dlaczego Tłusty Czwartek powinien odejść do lamusa”
do wyboru są albo za 6gr albo 25 zł ludzie oszaleli
mozna zjesc 10 paczkow w ciagu dnia i dalej miec deficyt








Dodaj komentarz