HomeBiznesTradwife – kto to jest?

Tradwife – kto to jest?

Tradwife – kto to jest?

Tradwife – kto to jest?

Gotują, sprzątają, zajmują się dziećmi i dbają o męża. Nie chcą pracować zawodowo, ponieważ najlepiej czują się w roli gospodyń domowych. Czy są rzadkością? Nie, i to nawet wśród młodych pokoleń. Tradwife – kto to jest i jakimi wartościami się kieruje?

 

Tradwife – kto to jest?

Lata starań o równouprawnienie poskutkowały w ten sposób, iż kobiety w większości krajów rozwiniętych podejmują pracę zarobkową. Dzielą obowiązki domowe oraz wychowanie ze swoimi partnerami i nie wyobrażają sobie życia bez zatrudnienia. To daje im niezależność i poczucie równości w relacjach z mężczyznami. Do takiego wizerunku i stylu życia kobiet już się przyzwyczailiśmy. Powraca jednak trend rodem z lat 50, na tak zwany Tradwife lifestyle. Co oznacza i z jakimi obowiązkami się wiąże? Co spowodowało jego rosnącą popularność?

Tradwife to skrót od angielskiego traditional wife oznaczającego tradycyjną żonę. Nawiązuje do wizerunku kobiety, który zdeaktualizował się już w zeszłym stuleciu, zakładającego skupienie wyłącznie na utrzymaniu gospodarstwa domowego. Obowiązki tradwife obejmują przygotowywanie posiłków, sprzątanie domu i obejścia, opiekę nad dziećmi, robienie zakupów, pranie i prasowanie. Dobra żona powinna także troszczyć się o potrzeby męża i jak najbardziej odciążać go z obowiązków, gdy wraca on z pracy zarobkowej. Rolą tradwife nie jest troszczenie się o finanse – to zmartwienie mężczyzny, tradycyjnego żywiciela rodziny roztaczającego opiekę nad partnerką i dziećmi.

 

Tradwife – kto to jest? Perspektywa zwolenniczek

W jaki sposób tradycyjne żony argumentują taki powrót do dawnych modeli rodziny, z którymi przez lata walczyły feministki?

Prawo do decyzji

Po pierwsze, z wypowiedzi tradwives wynika, iż nie starają się stawać w opozycji do feminizmu i nie negują wszystkich jego postulatów. Wierzą jednak, że równouprawnienie polega na wolności wyboru własnej drogi, a tradycyjny styl życia stanowi wynik takiej właśnie, dobrowolnej decyzji. Gdyby zmuszano je do pracy zarobkowej w imię nowoczesności, to była by to druga skrajność, inna forma tej samej opresji.

Kobiety odpowiedzialne za wszystko

Po drugie, tradwives twierdzą, że ich decyzje wynikają z nadmiernego przeciążenia kobiet. Praca miała być wyzwoleniem z zamknięcia w domu, gwarantem większej swobody i równości z mężczyznami. Okazuje się jednak, że kobiety pozostały odpowiedzialne za lwią część obowiązków domowych oraz związanych z wychowaniem dzieci, a do tego wszystkiego doszła praca zarobkowa. Nastąpiło ogromne przeciążenie, a nadmiar zadań pozbawia je jakiegokolwiek czasu wolnego. W konsekwencji na żadnej sferze swojego życia nie są w stanie się odpowiednio skupić ani poświęcić jej należnej ilości czasu. To obniża jakość wykonania każdego z obowiązków. Tradwives postanowiły wyłamać się z tego nadmiernie obciążającego schematu i skupić swoje wysiłki na jak najlepszym troszczeniu się o dom i dzieci.

Wyczerpanie stresem

Wiele tradycyjnych żon utrzymuje, że w pracy zarobkowej nigdy nie były szczęśliwe. Nawet jeśli osiągały sukcesy zawodowe i spełniały się w swoich dziedzinach, zawsze odczuwały, że praca wywiera piętno na ich psychice. Wyścig szczurów, pogoń za liczbami, nieprzyjazna atmosfera pracy. Cały ten stres wyładowywały później na innych członkach rodziny lub tłumiły w sobie, odczuwając coraz większe psychiczne wyczerpanie. Styl życia tradwife jest dla nich formą troski o własne zdrowie oraz o relacje rodzinne. 

 

Tradwife – kto to jest? Argumenty przeciw

Finanse

Przeciwniczki tego stylu życia mają jednak wiele wątpliwości, w jaki sposób można funkcjonować w ten sposób przez całe lata. Przede wszystkim kobiety zastanawia aspekt finansowy. Nie w każdym gospodarstwie domowym wystarczy jedna wypłata, by zaspokoić potrzeby wszystkich członków rodziny. To pozbawia tradwife lifestyle inkluzywności, ponieważ warunkiem dla jego przyjęcia jest dobrze zarabiający mąż. Co więcej, tradycyjny model rodziny nie sprawdza się zbyt dobrze w niespokojnych czasach, gdy pracę można stracić dosłownie z dnia na dzień, a stopy procentowe kredytów rosną w zastraszającym tempie. W jednej chwili może się okazać, że pokaźna wypłata mężczyzny przestaje wystarczać lub znika całkowicie wraz ze zwolnieniem. Sama kobieta cały czas pozostaje zależna od męża i w przypadku jego odejścia traci jednocześnie źródło dochodu. Zostaje bez pieniędzy, doświadczenia zawodowego i perspektyw zatrudnienia.

Skrajna zależność

Ten ostatni argument to dla przeciwników tradwife lifestyle przyczynek do dyskusji o zależności tych kobiet od żywicieli rodziny. Finansowa władza nad nimi doprowadza niekiedy do patologicznych relacji z mężem, który może robić wszystko, co mu się podoba i nie ponosić za to konsekwencji. Żona z kolei powinna zgadzać się na wszystko i powstrzymywać od komentarzy. W konsekwencji traci wszelką decyzyjność na rzecz partnera, co rodzi potencjalnie niebezpieczną dysproporcję w ich relacjach.

Wygoda i niewiedza

Strona potępiająca tradycyjny styl życia wskazuje również na to, że decyzja o jego przejęciu bywa zwykle następstwem lenistwa lub braku wiedzy. Wiele osób mówi wprost, że koncept tradwife to zgrabne wytłumaczenie faktu, iż niektórym osobom po prostu nie chce się pracować. Inni znów wiążą rosnącą popularność trendu z niedoinformowaniem i nadmierną nostalgią, gloryfikującą amerykańskie lata 50. Piękne stroje i meble oraz panująca moda na vintage zdają się wymazywać z pamięci kolejnych pokoleń sytuację ówczesnych kobiet. Tradycyjna żona nie miała prawa posiadać własnego konta bankowego, stanowiła ładny element dekoracji domu, w którym za zamkniętymi drzwiami działy się nierzadko straszne rzeczy. Zapomina się o fali załamań nerwowych i wielkiej grupie kobiet uzależnionych od środków uspokajających. Zamknięcie w domu, ubezwłasnowolnienie na rzecz męża i przemoc chowano za pięknymi uśmiechami i nieskazitelnymi sukienkami.

 

Tradwife – kto to jest? Gdzie ją współcześnie znajdziemy?

W jakich grupach społecznych najczęściej pojawiają się tradwives? Niekiedy trudno to oszacować, ponieważ istnieje spora grupa kobiet, które nie podejmują pracy zarobkowej ze względów innych niż stricte decyzja o byciu tradycyjną żoną. Wiele z nich napotyka na trudności ze znalezieniem zatrudnienia, nie ma czasu na pracę etatową ze względu na dużą ilość dzieci pozostających pod ich opieką. Niektórym zwyczajnie nie opłaca się pracować, ponieważ uzyskują dostatecznie dużą pomoc od państwa. Z całą pewnością w tradycyjnym modelu rodziny odnajduje się sporo kobiet w wieku przedemerytalnym. Część pokolenia baby boomers została wychowana w sposób ultrakonserwatywny, a więc rola gospodyń domowych mogła wydawać się ich przypadku zupełnie naturalna.

Popularność tradycyjnego modelu rodziny rośnie jednak również wśród kobiet pokolenia Z. Media społecznościowe pełne są influencerek przedstawiających swoją codzienną rutynę skupioną wokół męża i domu. I choć wzbudzają wiele kontrowersji, pojawiają się w coraz większych liczbach. Młode tradwives są zazwyczaj zwolenniczkami partii konserwatywnych lub członkiniami radykalnych grup religijnych. Najczęściej ich mężowie/partnerzy zajmują wysokie stanowiska kierownicze lub przynoszące znaczne zyski. Tak jak już zostało to wspomniane, wystarczająca wypłata mężczyzny stanowi warunek dla funkcjonowania tradycyjnego modelu rodziny. Od kobiet z lat 50 różni je świadomość własnych praw i większa równowaga pomiędzy zaspokajaniem potrzeb innych a dbaniem o siebie. Współczesne tradwives w wielu przypadkach wcale nie powielają niewolniczego trybu życia, w którym ich własne zdrowie, samopoczucie i zdanie się nie liczy. Tradycję podtrzymują przede wszystkim w podejmowanych rolach i wypełnianych obowiązkach. Dodatkowo łączą je z nowoczesnym sposobem myślenia i relacjami rodzinnymi opartymi na równym traktowaniu każdego członka.

 

Kontrowersyjny trend

Rosnąca popularność koncepcji tradwife to bardzo ciekawy trend, który skłania do refleksji nad współczesnym feminizmem. Na ile uczynił on życie kobiet łatwiejszym, a na ile tylko dołożył im obowiązków? Jesteśmy pewni, że każda z nich pragnie równouprawnienia? Czy kariera zawodowa to obecnie konieczność, czy tylko opcja? Czy ponowne wyłączenie kobiet z rynku pracy nie okaże się katastrofą dla ekonomii? Jesteśmy bardzo ciekawi Państwa opinii na ten temat. Zapraszamy do pisania komentarzy w sekcji poniżej.

Komentarze

Zostaw komentarz

pl_PLPolish