HomeBiuro i pracaSyndrom Zosi Samosi

Syndrom Zosi Samosi

Syndrom Zosi Samosi

Syndrom Zosi Samosi

Może objawiać się w pracy i w życiu prywatnym. Nie zawsze wynika z wielkiej osobistej siły oraz pewności siebie. Paradoksalnie bywa właśnie wołaniem o pomoc. Czym jest syndrom Zosi Samosi? Jak go rozpoznać w swoim otoczeniu?

 

Społeczeństwo w skali globalnej doświadcza istotnych zmian w sposobie komunikacji i interakcji. Nieuchronnie zmienia się także charakter relacji międzyludzkich, a jednym z efektów tego procesu jest rosnąca liczba osób doświadczających samotności. W tej rzeczywistości, gdzie jesteśmy stale połączeni przez sieci społecznościowe, paradoksalnie rośnie zjawisko izolacji i odosobnienia. Często występuje także tak zwany syndrom Zosi Samosi, czyli osoby, która nie przyjmuje pomocy, z nikim nie dzieli się swoimi trudnościami, porażkami i wątpliwościami.

 

Co to jest Syndrom Zosi Samosi?

Syndrom Zosi Samosi jest terminem określającym stan psychiczny, w którym jednostka czuje się wyizolowana i odłączona od innych ludzi. W konsekwencji uczy się funkcjonować bez jakiejkolwiek pomocy z zewnątrz. Wszystkie zadania wykonuje samodzielnie (zarówno w domu jak i w pracy), ponieważ żyje w przeświadczeniu, że na nikogo nie może liczyć. Choć niezależność to na ogół pozytywna cecha, w nadmiarze zaczyna być kłopotliwa.

 

Przyczyny

Zastanówmy się jednak, co najczęściej bywa przyczyną rozwinięcia się tego syndromu. Głównym czynnikiem okazuje się zazwyczaj zaniedbanie (również emocjonalne), jakiego dana osoba doświadczyła w wieku dziecięcym. Brak wsparcia mentalnego ze strony rodziców, porzucenie lub częsta nieobecność są w stanie istotnie wpłynąć na psychikę dziecka. W dorosłości żyje ono w przeświadczeniu, że jest na świecie samo i lepiej nie liczyć na kogokolwiek oprócz siebie. Podobnie reagują osoby, które w młodości były często wyśmiewane lub strofowane przez rodziców ze względu na swoją niesamodzielność. Zamiast otrzymać pomoc, zrozumienie i konstruktywne rady, zostały nauczone, że proszenie o pomoc to wstyd.  

Dużą rolę w kształtowaniu się syndromu Zosi Samosi mają doświadczenia ze związkami. Jeśli ktoś został oszukany, zdradzony lub przeżył zbyt wiele zawodów miłosnych, zaczyna budować przekonanie o tym, że jest na świecie osamotniony. Z czasem to uczucie może się pogłębiać i rzutować także na inne sfery życia. Z kolei długotrwała praca w pojedynkę (np. jako wolny strzelec) nadmiernie przyzwyczaja do osobistej odpowiedzialności za każdy projekt. Trudniej wówczas zacząć pracę w zespole i dzielić się obowiązkami oraz „odpuszczać”.

 

Skutki syndromu Zosi Samosi

Opisywane zjawisko najczęściej uwidacznia się w życiu zawodowym. Jeśli wykonywane zadanie ma charakter pracy grupowej, należy odpowiednio delegować związane z nim czynności. Osoby dotknięte syndromem Zosi Samosi mają tendencję do zagarniania wszystkich lub większości działań. Otoczeniu  mogą wydawać się aroganckie lub kierowane chęcią zagarniania premii. W rzeczywistości nie takie jest ich zamierzenie, a działania wynikają ze wspomnianego poczucia osamotnienia i konieczności zadbania o wszystko osobiście. Takie osoby rzadko też czerpią przyjemność z zagarniania wszystkich zadań tylko dla siebie. Przemęczenie, rosnąca presja (głównie wewnętrzna) na osiągnięcia zawodowe oraz frustracja spowodowania niepowodzeniami może prowadzić do chronicznego stresu oraz wypalenia zawodowego. Pomimo częstych ofert pomocy, trudno jest wyrwać się z błędnego koła, jakim jest nadmierna samodzielność.

 

 

Walka z syndromem Zosi Samosi

Niezwykle istotne jest podjęcie działań mających na celu przeciwdziałanie Syndromowi Zosi Samosi. Kluczowe strategie obejmują naukę odpuszczania. Często konieczna jest terapia, jeśli zbyt długo polegamy tylko na sobie, a przekonanie o braku pomocy z zewnątrz jest w nas mocno zakorzenione. Warto jednak zacząć od metody małych kroków. Można zacząć dzielić się małymi, łatwymi zadaniami, na przykład z członkami rodziny lub współpracownikami. Jeśli wszystko zostanie wykonane w zadowalający sposób, zakres powierzanych obowiązków można rozszerzyć.

Warto także spróbować spojrzeć na swoje obowiązki z perspektywy własnego zdrowia. Jeśli wszystko będziemy robić sami, z pewnością nadwyrężony organizm w końcu powie „stop”. Aby uchronić się przed wywołanymi przez stres i przemęczenie chorobami, należy traktować odpuszczanie jako formę profilaktyki i dbania o siebie. Nie wzdragamy się przed przyjmowaniem witamin i suplementów – dlaczego nie „zażyć” trochę odpoczynku?

 

Przeciwdziałanie w środowisku pracy

Z perspektywy pracodawcy, managera lub lidera zespołu, wychwycenie i udzielenie pomocy osobom z syndromem ma kluczowe znaczenie. Atmosfera i wydajność w pracy zależy od dobrej integracji pracowników, dopełniania się pod względem umiejętności oraz od poczucia równości wobec siebie. Jeśli jedna osoba notorycznie przejmuje obowiązki pozostałych (nawet jeśli są to jej podwładni), warto zastanowić się, czy przyczyna nie leży właśnie w syndromie Zosi Samosi. I pamiętać, iż wbrew nazwie, wcale nie dotyczy on wyłącznie kobiet. Mężczyźni również mają tendencję do myślenia, iż nie mogą prosić o pomoc, a każde zadanie wykonają najlepiej sami.

Jeśli zwierzchnik nie wyłapie odpowiednio szybko niepokojących objawów, wśród pracowników narodzić się mogą negatywne emocje. Albo wszyscy zaczną zrzucać pracę na jedną osobę, albo zaczną jej zazdrościć pochwał szefa lub premii. W każdym przypadku zaburzona jest równość i sprawiedliwy podział – czy to obowiązków, czy wynagrodzenia.

Świetnym sposobem na zniwelowanie problemu syndromu Zosi Samosi w pracy są warsztaty pracy zespołowej lub rozbudowana integracja kadr. Współpracownicy muszą sobie ufać i zdawać sprawę z mocnych stron każdego członka zespołu. Wówczas równy podział pracy, przyznanie się do zbytniego obciążenia i proszenie o pomoc stanie się czymś całkowicie naturalnym.

 

Syndrom Zosi Samosi – podsumowanie

Choć nazwa tego syndromu brzmi nieco trywialnie, sam problem może mieć poważne konsekwencje. Żaden człowiek nie jest samotną wyspą i bardzo często zamykając się na pomoc z zewnątrz, blokuje także wartościowe relacje. Nie musimy w samotności stawiać czoła każdemu wyzwaniu, a odpoczynek traktujmy jako konieczny element codziennej higieny.

 

Polecamy także:

Kim jest emofilik?

Jak uleczyć ranę narcystyczną?

Pokolenie borsuków i jego cechy charakterystyczne

Komentarze

Zostaw komentarz

pl_PLPolish