Powodzie w Polsce – czemu wciąż występują?
Wciąż słyszy się o suszy w naszym kraju i jej opłakanych skutkach. Z drugiej strony, Polskę stale nawiedzają powodzie, gdy tylko spanie nieco więcej upragnionego deszczu. Skąd ten paradoks? Dlaczego coraz częściej borykamy się z problemem zalanych miast? Powodzie w Polsce – czemu wciąż występują?
Logika może podpowiadać nam, iż przyczyną powodzi są wyłącznie długotrwałe i częste opady oraz zbyt płytkie koryta rzek. Problem jest jednak o wiele bardziej złożony, szczególnie w obliczu przemian klimatycznych. W ostatnich latach w Polsce coraz częściej obserwuje się sytuacje, w których okresy suszy przeplatają się z gwałtownymi podtopieniami i powodziami. Zjawiska te nie wykluczają się wzajemnie, lecz wynikają z tych samych procesów zachodzących w środowisku oraz sposobie zagospodarowania przestrzeni.
Powodzie w Polsce nie należą do rzadkości
Polska od wielu lat doświadcza zarówno powodzi rzecznych, jak i błyskawicznych. Te pierwsze są związane z długotrwałymi opadami oraz wysokimi stanami wód w rzekach. Drugie pojawiają się nagle, najczęściej po intensywnych burzach, gdy kanalizacja deszczowa i lokalne cieki nie są w stanie odprowadzić dużej ilości wody. Dziś w naszym kraju najwięcej szkód powodują właśnie powodzie błyskawiczne, szczególnie na terenach silnie zurbanizowanych.
We wrześniu 2024 roku południowa Polska zmagała się z jedną z najpoważniejszych powodzi od kilkunastu. Szczególnie ucierpiały miejscowości województw dolnośląskiego, opolskiego i śląskiego: w Kłodzku, Nysie, Głuchołazach czy Lądku Zdroju doszło do zalania ulic, domów oraz infrastruktury. Wysokie opady związane z układem niżowym doprowadziły do gwałtownego wzrostu poziomu rzek, a lokalnie odnotowano stany wody przekraczające wcześniejsze rekordy.
Również wcześniej dochodziło do licznych podtopień. W 2021 roku intensywne opady powodowały zalania między innymi w Małopolsce i na Podkarpaciu. Później gwałtowne burze regularnie prowadziły do podtopień ulic w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku czy Poznaniu. W wielu przypadkach problemem nie były występujące z brzegów rzeki, lecz ogromna ilość deszczu spadająca w ciągu kilkudziesięciu minut.
Powodzie w Polsce – czemu wciąż występują? I to coraz częściej?
Jedną z przyczyn jest zmieniający się charakter opadów. Łączna ilość deszczu w ciągu roku nie zawsze znacząco rośnie, jednak coraz częściej opady mają bardzo intensywny przebieg. Zamiast kilku dni umiarkowanego deszczu pojawiają się krótkotrwałe ulewy, podczas których w ciągu kilku godzin spada ilość wody odpowiadająca nawet kilku tygodniom opadów. Gleba nie jest w stanie tak szybko jej wchłonąć, dlatego nadmiar spływa po powierzchni do kanalizacji, potoków i rzek, powodując lokalne zalania. Nie bez znaczenia są zmiany klimatu doprowadzające do powstawania gwałtownych burz niosących zarówno nawalne opady deszczu jak i niszczycielskie porywy wiatru.
Zwróćmy też uwagę na rolę rozwoju miast. Duże powierzchnie pokryte asfaltem, betonem i kostką brukową ograniczają możliwość wsiąkania wody do gruntu. Deszcz zamiast zasilać wody podziemne trafia niemal natychmiast do kanalizacji deszczowej. Podczas intensywnych opadów systemy odprowadzania wody osiągają granice swojej wydolności, co prowadzi do zalewania ulic, piwnic i parkingów. W miastach zabudowuje się już nawet najmniejsze skwery, a swego rodzaju smutną modą stały się betonowe rynki z drzewami umieszczonymi w donicach. Gdzie tu miejsce na odpowiednie odprowadzenie deszczówki?

Jak można mieć jednocześnie powodzie i suszę?
Na pierwszy rzut oka może wydawać się, że powodzie i susza wzajemnie się wykluczają. W rzeczywistości są one często elementami tego samego procesu. Susza oznacza długotrwały niedobór wody w glebie, rzekach lub wodach podziemnych. Powódź natomiast jest skutkiem bardzo intensywnych opadów występujących w krótkim czasie. Oba zjawiska mogą pojawiać się nawet w tym samym roku.
Wysuszona gleba traci zdolność skutecznego wchłaniania wody. Kiedy po wielu tygodniach bezdeszczowej pogody pojawia się gwałtowna ulewa, znaczna część opadu spływa po powierzchni zamiast wsiąkać w grunt. W efekcie dochodzi do lokalnych podtopień, natomiast zapasy wód podziemnych nadal pozostają niewielkie. Oznacza to, że mimo wystąpienia powodzi problem suszy nie zostaje rozwiązany.
Powodzie w Polsce – czemu wciąż występują? Długofalowe skutki
IMGW regularnie informuje o niskich stanach wód w wielu polskich rzekach, szczególnie w okresie letnim. Jednocześnie właśnie wtedy najczęściej występują gwałtowne burze powodujące lokalne zalania. Taka sytuacja pokazuje, że Polska coraz częściej doświadcza skrajności hydrologicznych. Okresy bez opadów stają się dłuższe, natomiast deszcz pojawia się rzadziej, ale znacznie intensywniej.
Zjawisko to wpływa nie tylko na bezpieczeństwo mieszkańców, lecz także na rolnictwo, gospodarkę wodną oraz funkcjonowanie miast. Niedobór wody ogranicza plony i obniża poziom rzek, a jednocześnie gwałtowne ulewy powodują kosztowne szkody w infrastrukturze.
Jak ograniczyć ryzyko powodzi i suszy?
Jednym z najskuteczniejszych działań jest zwiększanie retencji, czyli zatrzymywania wody tam, gdzie spada. Obejmuje to budowę zbiorników retencyjnych, odtwarzanie mokradeł, pozostawianie naturalnych terenów zalewowych oraz rozwój małej retencji w miastach i na terenach rolniczych. Dzięki temu większa część opadów pozostaje w środowisku zamiast szybko odpływać do rzek.
Duże znaczenie ma także zwiększanie powierzchni biologicznie czynnych w miastach. Drzewa, parki, ogrody deszczowe, zielone dachy oraz przepuszczalne nawierzchnie pomagają zatrzymywać wodę i obniżają temperaturę otoczenia. Coraz częściej wskazuje się również na potrzebę ograniczania nadmiernego uszczelniania przestrzeni poprzez zastępowanie części betonowych powierzchni zielenią.
O zaletach Błękitno-Zielonej Infrastruktury pisaliśmy w tym artykule.
Istotne pozostaje także odpowiednie planowanie przestrzenne. Zabudowa terenów zalewowych zwiększa ryzyko strat podczas wysokich stanów wód. Nowe inwestycje powinny uwzględniać lokalne warunki hydrologiczne oraz możliwość występowania ekstremalnych opadów. Równocześnie konieczna jest modernizacja kanalizacji deszczowej, która w wielu miastach była projektowana dla znacznie mniejszych ilości opadów niż obserwowane obecnie.
Powodzie w Polsce – czemu wciąż występują? Podsumowanie
Dwa zjawiska teoretycznie stanowiące wzajemną sprzeczność mają miejsce w naszym kraju niemal co roku. Intensywne opady, rosnąca liczba uszczelnionych powierzchni oraz niewystarczająca retencja sprawiają, że woda szybko zalewa ulica a potem odpływa, zamiast zasilać glebę i wody podziemne. Czy powtarzające się podtopienia nie powinny zaalarmować włodarzy miast i wsi? A może to rola mieszkańców, by naciskać na bardziej zieloną infrastrukturę?
Źródła:
Polecamy także lekturę naszych innych artykułów:
Powodzie w Polsce – czemu wciąż występują?
Dodaj komentarz