Polaków portret własny – afera dotycząca AI
Raport „Polaków portret własny” miał być szerokim badaniem tożsamości, wartości i potencjału Polski, a stał się przedmiotem poważnych kontrowersji dotyczących jakości opracowania, wykorzystania AI oraz finansowania. W dokumencie znajdują się bowiem liczne błędy rzeczowe, językowe oraz literówki. Sprawa nabrała takiego rozgłosu, ponieważ za projekt odpowiadała Barbara Mróz-Gorgoń, która w lipcu 2026 r. została pełnomocniczką rządu do spraw promocji marki Polski. Polaków portret własny – afera dotycząca AI.
Czym miał być raport?
„Polaków portret własny. Część I. Raport o DNA marki Polska. Perspektywa wewnętrzna” został opublikowany przez Fundację Marka Polska Think Tank. Projekt przedstawiano jako szerokie badanie tego, jak Polacy postrzegają własny kraj, jakie wartości przypisują Polsce, jakie widzą jej mocne i słabe strony oraz jak powinna być budowana marka narodowa. Raport przygotowano we współpracy z Akademią Leona Koźmińskiego. Według informacji Ministerstwa Sportu i Turystyki podczas prac przeanalizowano ponad 180 godzin nagrań i blisko 400 stron transkrypcji, a wypowiedzi zakodowano w 47 kategoriach tematycznych.
Jego autorzy deklarowali, że chcieli ustalić, jak mieszkańcy Polski sami opisują swoją tożsamość i jakie elementy mogą zostać wykorzystane przy budowaniu marki kraju. W dokumencie pojawiają się więc m.in. obserwacje dotyczące:
- patriotyzmu,
- kuchni,
- turystyki,
- gospodarki,
- przedsiębiorczości,
- kultury,
- stosunku Polaków do innych narodów.
Sama koncepcja wydaje się wartościową próbą opisania polskiego status quo. Problem pojawił się jednak, gdy ktoś rzeczywiście przeczytał raport i mógł zwrócić uwagę na sposób redakcji tekstu oraz wnioski.
Polaków portret własny – afera dotycząca AI – Źródła zarzutów
20 sierpnia 2026 r., kiedy Sebastian Meitz, ekspert Instytutu Sobieskiego, zwrócił uwagę na serię błędów i niespójności. Pytania dotyczyły między innymi tego, czy tak obszerny dokument mógł zostać przygotowany przy wykorzystaniu generatywnej sztucznej inteligencji oraz czy na jego powstanie wydano środki publiczne. Skąd takie wątpliwości? Głównie ze względu na dość charakterystyczne kalki językowe, literówki oraz „uwielbiane” przez modele językowe banalne zwroty. Pisaliśmy już o nich w tym artykule.
Sama Barbara Mróz-Gorgoń potwierdziła, że przy pracy nad dokumentem wykorzystywano AI. Początkowo podkreślała jednak, że jej rola była pomocnicza. W oświadczeniu wskazywała, że rola modeli generatywnej sztucznej inteligencji została celowo ograniczona do etapu pomocniczego obejmującego wsparcie w testowaniu hipotez. Dodała też, że odpowiedzialność za ekspertyzę, redakcję i weryfikację merytoryczną ponoszą autorzy.
Polaków portret własny – afera dotycząca AI – Rażące błędy
Czy jednak ludzki korektor nie zwróciłby uwagi na rażące błędy, oczywiste nawet dla uczniów szkół podstawowych? W raporcie stwierdzono między innymi, że Katowice znajdują się w „północnym centrum” Polski, a Wrocław na północnym zachodzie kraju. W innym miejscu podano liczbę 15 tys. jezior w Pojezierzu Mazurskim (w całej Polsce jest ich około 7 tysięcy).
Problemy dotyczą także samej redakcji. W raporcie występują puste przypisy, a numeracja kolejnych przypisów jest zaburzona. Pojawiają się także zapisy bibliograficzne „n.d.”, angielskie określenia pozostawione bez tłumaczenia oraz liczne błędy językowe. Wśród cytowanych przykładów znalazły się między innymi „Polskie płaskiz”, „Dużo zielni” oraz zdanie „Potrafimy w danej chwili wymyślić kóło”. W dokumencie znalazło się także określenie „Chleb żytni, tradycyjna chlebowość”.
Niektóre kalki językowe brzmią jak bezpośredni ślad automatycznego tłumaczenia albo generowania tekstu. W raporcie można znaleźć między innymi zwroty „w erze fatigue konsumenckiej”, „Creating 'Modern Polish Cuisine’ z szacunkiem dla tradycji”, „Archetyp 'opiekunki’ i 'guardianki’” czy „kraje wykazujące wysoką rezilience”. Same anglicyzmy nie byłyby jeszcze dowodem wykorzystania AI, gdyby nie zostały wykorzystane w tak absurdalny sposób.

Czy raport został sfinansowany przez państwo?
Wróćmy jednak do tematu finansowania. Na drugiej stronie raportu znalazła się informacja, że projekt jest realizowany w ramach zadania publicznego „Marka Polska, podstrategia turystyczna”, dofinansowanego ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki na podstawie umowy z 5 czerwca 2025 r.
Ministerstwo Sportu i Turystyki przedstawiło jednak inne wyjaśnienie. Resort stwierdził, że sam raport nie był przedmiotem zamówienia ani elementem rozliczenia umowy. Według ministerstwa umowa dotyczyła między innymi przygotowania Strategii Marki Polska, przeprowadzenia badań, warsztatów, konferencji i innych działań. Resort podał, że wykonawca rozliczył umowę na kwotę 179 738,19 zł. Jednocześnie zaznaczono, że do ministerstwa nie wpłynęła prośba o wykorzystanie jego logotypu w raporcie.
Nie można więc na podstawie samego faktu, że raport powstał w otoczeniu finansowanego przez państwo zadania, automatycznie stwierdzić, że właśnie za ten dokument zapłacono niemal 180 tys. zł. Jednocześnie sposób przedstawienia projektu w samym raporcie uzasadnia pytania o relację między publikacją a finansowanym zadaniem. Jak zatem spożytkowano powyższe kwoty? Prokuratura Okręgowa w Warszawie zarejestrowała już postępowanie sprawdzające dotyczące nieprawidłowości związanych z finansowaniem raportu.
Polaków portret własny – afera dotycząca AI – Barbara Mróz-Gorgoń
Kontrowersje nabrały znacznie większego znaczenia ze względu na funkcję, którą Barbara Mróz-Gorgoń objęła kilka miesięcy po publikacji raportu. 29 lipca 2026 r. została pełnomocniczką rządu do spraw promocji marki Polski. Donald Tusk przedstawiał ją jako specjalistkę mającą odpowiadać za stworzenie spójnego programu promocji kraju. Tym samym osoba odpowiedzialna za budowanie wizerunku Polski została bezpośrednio powiązana z dokumentem o niejasnym finansowaniu i naszpikowanym błędami.
21 sierpnia Barbara Mróz-Gorgoń podała się do dymisji z funkcji pełnomocniczki rządu. W oświadczeniu napisała, że przy „niewyobrażalnej skali hejtu” dalsze pełnienie funkcji stało się niemożliwe. Dymisja zakończyła jej niespełna miesięczny okres pracy na stanowisku, ale nie uciszyła pytań dotyczących samego raportu, jego procesu powstawania ani finansowania. Równolegle prokuratura rozpoczęła czynności sprawdzające.
Polaków portret własny – afera dotycząca AI – podsumowanie
Największym problemem nie jest samo wykorzystanie sztucznej inteligencji. AI może być narzędziem przydatnym także w pracy naukowej i analitycznej, pod warunkiem że wynik jej działania jest kontrolowany przez człowieka. W przypadku tego raportu spór dotyczy przede wszystkim jakości końcowego materiału. Jeśli publikacja zawiera łatwe do wykrycia błędy, nieprawidłowe dane, problemy z przypisami i fragmenty sugerujące brak redakcyjnej kontroli, trudno uznać, że pracował nad nim zespół specjalistów. Czy mógł zatem zostać tak wysoko wyceniony?
Źródła:
Raport dostępny na stronie Sebastiana Meitza (na pierwotnej stronie został już usunięty) – https://meitz.pl/Raport_Polakow_Portret_Wlasny-2.pdf
Ministerstwo Sportu i Turystyki, informacje o raporcie i konferencji „Przyszłość Marki Polska”
Rzeczpospolita, informacje o postępowaniu prokuratury dotyczącym raportu
Źródło zdjęcia: Polaków portret własny. Część I. Raport o DNA marki Polska. Perspektywa wewnętrzna, Kierownik merytoryczny projektu i autor raportu: dr hab. Barbara Mróz-Gorgoń, Prof. UEW, Prezeska Fundacji Marka Polska Think Tank. (https://meitz.pl/Raport_Polakow_Portret_Wlasny-2.pdf)
Polecamy także lekturę naszych innych artykułów:
Dlaczego wciąż mamy w Polsce powodzie?
Hulajnogi elektryczne – przepisy i dylematy
Polaków portret własny – afera dotycząca AI
Dodaj komentarz